Tydzień temu w weekend hucznie obchodziliśmy drugie urodziny Marysi. Skład praktycznie ten sam co rok temu, ale impreza była nieco skromniejsza. W zeszłym roku włączyliśmy do obchodów „roczka” Święta Wielkiej Nocy, w tym roku Święta przypadają trzy tygodnie później, stąd nieco mniejszy rozmach.
Był tort, tym razem z Kubusiem Puchatkiem, uroczyste „Sto lat”, prezenty i co najważniejsze szczęście na twarzy Marysi.



To wszystkiego najlepszego dla Marysi! STO LAT!
Nasze maleństwo ciągle przed 1. urodzinkami
Podoba mi się mina Marysi jak bierze to coś niebieskiego (świeczka)…Niesamowita.
Czym prędzej przekazałem życzenia, usmiechnęła się bardzo zadowolona
To coś niebieskiego, to wielki puzzel 
Minkę zrobiła niemożliwą
Pozdrawiam