0
Jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis L.)

Jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis L.) jest podobno dość pospolitym gatunkiem, ja jednak widziałem go pierwszy raz w życiu. Pojawił się dosłownie pod oknem, wywołując spore zamieszanie wśród przedstawicieli miejscowej flory, zwłaszcza srok, które jazgocząc wniebogłosy próbowały się przyłączyć do uczty. Jastrząb upolował sobie właśnie gołębia i bezwzględnie skubał go z piór. Szybko chwyciłem aparat i strzeliłem kilka fotek, zanim zdążył odlecieć z ofiarą, spłoszony przez przejeżdżający samochód.

W Polsce ten piękny ptak jest objęty ścisłą ochrona gatunkową, choć przez hodowców gołębi, rolników i myśliwych, od dawna był uznawany za szkodnika. Jego liczebność w zależności od źródeł jest różnie szacowana, od 3500 do 7000 par. Jastrzębie wysiadują 2 do 6 jaj, a młode osiągają pełna samodzielność 70 dni po wykluciu. Jastrzębie broniąc gniazda nie wahają się atakować dużo większego przeciwnika, nawet człowieka.

  • Unikalny wpis
2

Łódź, to nieduża wieś położona na południe od Stęszewa, leżąca w otulinie Wielkopolskiego Parku Narodowego pomiędzy jeziorem Witobelskim, a Łódzko-Dymaczewskim – najwiekszym jeziorem WPN. Wieś wyróżnia się spośród innych wspaniałym kościółkiem p.w. św. Jadwigi, którego historia sięga XII wieku. Prawdopodobnie wtedy ufundowali go Łodziowie, wielkopolski ród rycerski. Pierwsze wzmianki archiwalne pochodzą z 1298 roku, kiedy to poznański biskup Andrzej Szymonowicz ustanowił archidiakonaty w diecezji poznańskiej.
Kościół p.w. św. Jadwigi w Łodzi to od samego początku budowla drewniana. Świątynia nie wytrzymała jednak próby czasu i na początku VXII wieku runęła, w 1610 roku kościół odbudowano, a w 1673 został poświęcony przez biskupa Marka Kurskiego. Kościół odrestaurowano po raz pierwszy w 1784, póżniej w latach 1949 – 1954. W 1981 roku dzięki staraniom księdza Jerzego Grabickiego odnowiony w całości.

Barokowy ołtarz główny wewnątrz kościoła pochodzi z 1670 roku. W jego centrum znajduje się obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z 1866 roku, ofiarowany przez parafian jako wotum za opiekę i uchronienie od tzw. morowego powietrza. Górna część ołtarza to obraz patronki, św. Jadwigi Śląskiej, pochodzący z końca XIX wieku, który zwieńczają figury aniołów. Po II wojnie światowej ołtarz został poszerzony. Po obu stronach pojawiły się postacie św. Wojciecha i św. Stanisława Biskupa, stojące wcześniej przy wejściu do zakrystii i paralelnym naśladującym odrzwia – obudowaniem z drugiej strony ołtarza.
Obok kościoła stoi drewaniana dzwonnica z 1863 roku, w której wiszą dwa zabytkowe dzwony: większy pochodzi z 1612 roku, a mniejszy z 1863 roku i został ufundowany na pamiątkę zwycięstwa pod Wiedniem.

Opracowano na podstawie tablicy informacyjnej znajdującej się na terenie kościoła

2

Cóż… najważniejsza jest wiara we własne oraz dziecka siły. Przyda się jeszcze parę drobiazgów takich jak, opuszczenie siodełka do poziomu umożliwiającego dosięgnięcie ziemi nóżkami, czy znalezienie odpowiednio miękkiej nawierzchni (upadki na początku są nieuniknione, a pętanie dziecka stosem ochraniaczy niepotrzebnie ogranicza mu ruchy). Potem na rower, parę wskazówek i jazda.
Poniżej efekty, drugi dzień treningu :) Jazda na rowerze wcale nie jest taka trudna ;)

Podobne wpisy:
2

Piąte urodziny! Niesamowite jak ten czas leci, pamiętam prawie każdy szczegóły tamtego słonecznego dnia, kiedy Marysia postanowiła zobaczyć świat na własne oczy, zdawałoby się, jakby to było wczoraj, a to już pięć lat. Marysia z maleńkiej kruszyny wyrosła na doświadczonego przedszkolaka, a za rok przekroczy próg szkoły!
Wszystkiego najlepszego skarbie!

Tagi: ,
0

Z początku niewielkie, rozrzucone po najbardziej nasłonecznionych fragmentach lasów, parków, łąk i trawników, nieśmiało wychylają swoje niewielkie kwiaty spośród zeschłych liści, po paru dniach już całe łany kierują swe kwiaty w kierunku słońca, oznajmiając wszem i wobec, że idą zmiany, że z długiego zimowego snu budzi się natura, budzi się nowe życie.

Tego roku pierwsze trafiły mi się śnieżyczki (Galanthus nivalis L.), wszystkim chyba znany symbol przedwiośnia. Drobne białe kwiatki najszybciej oznajmiają zmieniającą się porę roku. Następny był rannik zimowy (Eranthis hyemalis (L.) Salisb.), a właściwie były ich tysiące na Kokoryczowym Wzgórzu, mieliśmy okazję oglądać je z Marysią w szczytowym okresie rozkwitu, żółty dywan robi naprawdę niezapomniane wrażenie. W tym samym miejscu znaleźliśmy też kilka złoci żółtych (Gagea lutea), pięć przylaszczek zwyczajnych (Hepatica nobilis Mill.) i jedną miodunkę ćmę (Pulmonaria obscura L.), która chyba troszkę się pospieszyła :) Na trawniku, jak co roku zakwitły krokusy (Crocus L.), jeszcze stoją dumnie, ale kilka już przekwitło. Pięknie nam się wiośni wiosna tego roku :)

Podobne wpisy:
Strona 1 z 4112345...102030...Ostatnia »