Jastrząb gołębiarz (Accipiter gentilis L.) jest podobno dość pospolitym gatunkiem, ja jednak widziałem go pierwszy raz w życiu. Pojawił się dosłownie pod oknem, wywołując spore zamieszanie wśród przedstawicieli miejscowej flory, zwłaszcza srok, które jazgocząc wniebogłosy próbowały się przyłączyć do uczty. Jastrząb upolował sobie właśnie gołębia i bezwzględnie skubał go z piór. Szybko chwyciłem aparat i strzeliłem kilka fotek, zanim zdążył odlecieć z ofiarą, spłoszony przez przejeżdżający samochód.
W Polsce ten piękny ptak jest objęty ścisłą ochrona gatunkową, choć przez hodowców gołębi, rolników i myśliwych, od dawna był uznawany za szkodnika. Jego liczebność w zależności od źródeł jest różnie szacowana, od 3500 do 7000 par. Jastrzębie wysiadują 2 do 6 jaj, a młode osiągają pełna samodzielność 70 dni po wykluciu. Jastrzębie broniąc gniazda nie wahają się atakować dużo większego przeciwnika, nawet człowieka.


